, jak długo można być na zwolnieniu po poronieniu 

jak długo można być na zwolnieniu po poronieniu

AczkolwiekNieWiadomoCoToJest

Temat: LUTY 2010
hej hej wkoncu po dlugim czasie ciszy bel odzywa sie. pewnie ciekwe jestescie co u mnie. otoz slonca od srody tamtego tyogdnia a wteedy byly u mnie ewaq i prada dzieki slona moje kochane za to ze bylyscie u mnie super bylo . to byl fajniutki dzien. w czwartek bylo troszke gorzej z mezem pokolcilam sie. bez sensu moim zdaniem. troche mnie i meza przytloczylo to ze jest to ciaza zagrozona. w piatek natimiast mialam uplawy i myslalam ze to wody polodowe. totalna zalamke mialam. tel do mamy w sumie usppokoil mnie. ona przezla 5 poronien wiec wie ja ie to wszystko trudne. staram sie zwolnic tempo. w piatek rodzice byli u mnie. ciesze sie ze moglam z nimi pogadac. tego samego dania pogadalam z mezem. on w gruncie rzeczy b. sie zalamal kiedy dowiedzial sie ze mam ciaze zagrozona. w sumie oboje sie zlalamlismy. ale potem nam przeszlo i w sobote bylo ok. wczoraj bylo super. mogloam isc na psacer. mam pozwolenieni doka mojego . niestey kosciol w tv. dok uwza ze powinnma chodzic ale z umiarem wszystko. malutki daj epopolaic codziennie kopie mnie w srodku. maly akrobata . usg mam w srode juz wiec zobaczymy czy chlopczyk czy dziewuszka. dlugo na to czekalam wiem ze oolacalo sie. czuje sie w miare dobrze. i jakos u mnie wmiare ok. jak u was caluje i pozdrawiam
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=62366



Temat: Kwiecień 2006:)
Kurcze iff niedobrze z tym kredytem, ale sama pracuję w banku i wiem jak to z kredytami bywa. Jakimś łachmytom to kredyt przyznają a jak my mamy super klienta, który ten kredyt na pewno spłaci to kłody pod nogi i albo oni olewają klienta albo klient ma tak dość ciągłych pomysłów na kolejne dokumenty, że sam idzie szukać gdzie indziej.... Mam nadzieję, że się uda jednak

Anns ja na zwolnieniue poszłam w 9 tc (sierpień) a chciałam pracować do listopada - grudnia, moze nawet stycznia. Ale groziło mi poronienie i nie było gadania. Więc uważam że i tak długo wytrzymałaś a teraz sobie spokojnie odpoczywaj. A lekarze raczej problemów nie robią. Moja na pierwszej wizycie pytała czy nie chce już na zwolnienie
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=23900


Temat: mój ulubiony hipermarket budowlany
Castorama!! Bez wyjątku. W trakcie urządzania mieszkania często odwiedzaliśmy, jeździliśmy po 30 km w jedną stronę choć do innych marketów budowlanych mamy 2 - 10 km...
Ile razy coś nam się spodobało i na gwałt tego potrzebowaliśmy a nie można było u nich w danej chwili kupić (bo np ostatni model na ekspozycji.... lub uszkodzione) po rozmowie z obsługą następnego dnia otrzymywaliśmy telefon z informacją, że interesujący nas przedmiot / towar będzie już dziś do zakupienia pod taką a taką ceną... I cena za każdym razem była wyjątkowa .
W Castoramie pracuje moja koleżanka. Pracuje już długi czas - bo zaczęła pracować zanim M3 przerobiono na Castoramę. Jest zachwycona. Pensja więcej niż zadowalająca , dostępne pożyczki bez oprocentowania, specjalne ceny dla pracowników, imprezy integracyjne, dostęp do lekarzy wszelkiej maści przyzakładowych (włącznie z ginekologiem). Kiedy zaszła w drugą ciążę (pierwszą poroniła) od razu wysłali ją do swojego lekarza, i na zwolnienie. System opieki nad kobietami tam pracującymi, i warunki samej pracy i płacy jest bardzo korzystny i tak motywuje. Kiedy po przeprowadzce dziewczyna miała kłopot z dojazdami do pracy - tak ustawili jej grafik, aby mogła dojeżdżać bez problemów.
Nigdy nie nudzę się w marketach budowlanych i zawsze wiem, gdzie mam szukać interesującego mnie towaru.

Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=48041


Temat: Literatura o poronieniach!
Cześć wszystkim!!! Pierwszy raz znalazłam się na tym forum i bardzo mnie cieszy, że można porozmawiać na temat poronień ponieważ niestety poroniłam już dwa razy. Pierwszy raz byłam w 10 tyg. kiedy dowiedziałam się, że noszę w sobie martwy płód. To było straszne...... Zabieg miałam 28.10.2003r. Po 4 miesiącach zdecydowaliśmy się z mężem na drugą ciążę (już samo zapłodnienie było dla nas wielkim stresem). I udało się, ale nie cieszyliśmy się długo, ponieważ w 6 tygodniu zrobiłam usg i dowiedziałam się że pęcherzyk jest pusty. Nie robiono mi zabiegu ponieważ pęcherzyk samoistnie malał, malało też beta-HCG aż do 30. W piątek 5.02.04 wyszłam ze szpitala i dostałam tydzień zwolnienia. Chyba oszaleję, nie mogę sobie znaleźć miejsca i tylko wmawiam sobie że wszystko będzie dobrze.
Bardzo mnie ucieszyło że istnieje takie forum!!!!!! Lulka jesteś wielka!!!!!
Moja PROśba jeśli słyszał KTOŚ o jakiejś specjalistycznej literaturze na temat poronień i związanych z tym chorób i badań PROSZĘ podajcie, a może jakieś interesujące strony internetowe. Muszę sama znaleźć przyczynę i wykonać badania ponieważ lekarze nie potrafią mi pomóc.(a może nie chcą - dla nich to przecież bułka z masłem!).
Jestem już zbyt zdesperowana aby szukać kolejnego lekarza.

Pozdrawiam,
Jaga
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=9425


Temat: ZASIŁEK REHABILITACYJNY I WYNAGRODZENIE NA L4 W CIĄŻY
słuchajcie czytałam wasze zapytania i odpowiedzi, jednak nie znalazlam odpowiedzi na podobny do mojego przypadek. Więc tak jestem w 22 tygodniu ciąży i od poczatku bylam na zwolnieniu lekarskim. Jest to moja druga ciąża, pierwsze dzieciatko poronilam i długo czekalam az znow zaszlam w ciąże bo praktycznie staralismy sie ponad dwa lata. Gdy sie udało znalazlam sie w szpitalu poniewaz stwierdzono u mnie poronienie zagrazajace, troche lezalam w szpitalu, po wyjsciu nie moglam chodzic, i tak zeszlo do 22 tygodnia. Teraz dzieki Bogu lekarz twierdzi ze jest wszystko dobrze i ze nie bedzie wypisywal zwolnienia bo moge wrocic do pracy. Jedank pracuje w SUPER MARKECIE praca jest ciezka i wogole nerwowka ...Wiec lekarz rodzinny wypisal mi zwolnienie bez problemow i ze zrozumieniem, twierdzi nawet ze lepiej dla mnie i dziecka jak bym nie wracala do pracy. I tu pojawia sie moj problem poniewaz musze juz zlozyc wniosek o zaswiadczenie rechabilitacyjne i boje sie ze moj ginek wypelni mi je nie karzystnie A poza tym ostatnio mielismy sprzeczke i zmienilam lekarza prowadzacego, poniewaz juz dosc mialam nie zrozumienia z jego strony. CZy ten wniosek moze wypelnic mi moj nowy lekarz? czy moze to byc moj lekarz rodzinny? PROSZE POMOZCIE a moze moge isc na urlop bezplatny na te dwa miesiace ale czy bedzie mi przyslugiwal urlop macierzynski??
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=35974


Temat: Pazdziernik 2006
a ja dzisiaj mam fatalny humor - rano byłam u ginekologa i jak na tę chwilę okropne wiadomości

wspomniałam pani doktor że czasami mam takie lekkie uciski w kroczu, tak od wewnątrz i że czasami lekkie plamienie (poprzedni lekarz mówił żeby się tym nie przejmować i trochę mnie to zdziwiło)

lekarka mnie zbadała i powiedziała że śluz nie wygląda dobrze i że macica jest wg niej za bardzo obkurczona i że muszę w trybie pilnym zrobić usg bo mogą być jakieś nieprawidłowości z łożyskiem

zalecenia to leżenie, zwolnienie (na które niestety nie mogę sobie pozwolić - dobrze że akurat wypada długi weekend) i na dodatek sporo lekarst (no-spa, magne-B6 i luteina dopochwowo - i to chyba będzie już mój stały zestaw)

a jeżeli zdarzy się kolejne plamienie-krwawienie to mam bez zastanowienia jechać do szpitala

usg robię dzisiaj o 15-tej i mam nadzieję że to naprawdę nic poważnego - bo jak na pocieszenie powiedziała lekarka może tak już mam że pojawiają się plamienia ale na razie woli wprowadzić stan gotowości bo sprawa może być poważna - jak się przyznała sama poroniła kiedyś 2 razy i woli czasami panikowac na wyrost

i jeszcze na dodatek mam dylemat bo jutro mam zaplanowany wyjazd na zieloną trawkę - lekarka powiedziała że nie powinnam nigdzie jeździć ale tak myślę że w domu to chyba oszaleję i jak mam leżeć i odpoczywać to chyba wolę w lesie niż w zadymionej Warszawie
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=29605


Temat: co dalej? :(
Dziękuję Moko, tzn to może być zwolnienie od psychiatry ale związane z poronieniem ,czyli jakby inna choroba?
czy jednak psychiatra może mi na tak długo wystawić zwolnienie?
gdybym zaszła w ciązę niedługo - bedac na tym zwolnieniu lub podczas wakacji ( pewnie byłabym znowu na zwolnieniu) i szcześliwie by sie zakończyła to jako nauczycielka mogłabym sie starać po macierzyńskim jeszcze o urlop na poratowanie zdrowia?
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=70216


Temat:
To zależy.
U mnie w pracy nikt krzywo nie patrzy na zwolnienia lek. w ciąży i jest różnie - niektóre sa od początku (ja byłam), inne pracują dość długo (do 7-8 miesiąca, inne deklarują, że chcą pracować, ale niestety okazuje się, że coś nie gra (coraz częściej się to zdarza). średnio pracują do 5 mesiąca.
Co do anglii słyszałam z pierwszej ręki niepochlebne opinie o zajmowaniu się ciążami z grupy ryzyka. Nikt w ogóle nie próbuje utrzymac ciąży zagrażającej poronieniem.
Źródło: naturalnemetody.fora.pl/a/a,1522.html


Temat: Ciąża a praca
pracowalam, pracowalam... jak zaszlam w ciaze po raz pierwszy to nic nie mowilam do czasu potwierdzenia badaniami... ale okazalo sie za pozno, bo ja cieszylam sie wiadomoscia o ciazy tylko tydzien, a badania zrobione byly w dzien poronienia... Wiec w pracy dowiedzieli sie tylko: szefowa, jej zastepca, moj naczelnik, kadry i wspolpracownica, reszta mogla sie tylko domyslac czemu mnie tak dlugo nie ma w pracy...
za drugim razem bylo podobnie, ja cieszylam sie tydzien (test zrobilam w sobote, a w poniedzialek zaczelam plamic)... jadac do szpitala poinformowalam telefonicznie o podejrzeniu naczelnika oraz szefowa... i znow wiedzieli tylko ci wymienieni wczesniej...
za trzecim razem jak tylko sie domyslilam ze jestem w ciazy, powiedzialam o tym szefowej, zwolnilam sie w czasie pracy na wizyte i dostalam zwolnienie... znow dowiedzialy sie te same osoby, ale po tym co przeszlam nikt zle nie zareagowal na wiesci o mojej ciazy...
Źródło: erodzice.net/forum/viewtopic.php?t=499


Temat: L I S T O P A D O W K I 2004
Anita- nareszcie udało się dostać na wasz blog!
Już nie pracuję. Od połowy lutego jestem na zwolnieniu i lekarz twierdzi, że mnie już nie puści do rozwiązania. Mam problemy z ciśnieniem, jestem na lekach. Do tego pojawiły się obrzęki na nogach. A specyfika mojej pracy polega na tym, że jestem 8 godzin na nogach (z wyjątkiem przerwy śniadaniowej). A lekarz praktycznie chciałby mnie położyć w łóżku (nie wiem czy pamiętasz, ale w grudniu leżałam w szpitalu, było zagrożenie poronieniem). Mam jak najwięcej leżeć, prowadzić spokojny tryb życia W lutym, kiedy jeszcze pracowałam, nie mogłam sobie poradzić z wymiotami i bólem głowy- zapachy w laboratorium- odczynniki, ścieki itp. Codziennie wracałam nieżywa do domu. Lekarz bez zastanowienia dał mi zwolnienie, zaraz potem doszły te skoki ciśnienia. No i dojazdy do Bielska- nieraz musiałam się tłuc pociągami.
Zakładałam, że będę długo pracować w ciąży, ale się nie dało....

Pytacie co u Dagmary. Ja podczytuje blog Mii. Kiedyś Daga tu wklejała link, więc chyba sie nie obrazi jeśli zrobię to jeszcze raz:
http://mymymia.blogspot.com/
Źródło: mamaonli.s16.o12.pl/forummol/viewtopic.php?t=126